SANOK WSPÓŁCZESNY

W ciągu 40 lat Polski Ludowej miasto przeszło wielkie przeobrażenia. Po zakończeniu działań wojennych liczyło zaledwie 7 tys. mieszkańców – obecnie ponad 40 tys. Zmodernizowano i przebudowano centrum, po-wstało szereg nowych obiektów handlowych, usługowych, administracyjnych, wybudowano nowoczesne arterie komunikacyjne, w tym tzw. małą obwodnicę miejską, ,,sanostradę”, czteropasmową drogę wylotową w kierunku Krosna i Rzeszowa, wiele kilometrów chodników. Zainstalowano oświetlenie uliczne. Miasto otrzymało nowoczesną centralę telefoniczną, drugie ujęcie wody pitnej, kanalizację, kolektor sanitarny, oczyszczalnię ścieków, centralną kotłownię i ciągi ciepłownicze, dostarczające energię cieplną do osiedli mieszkaniowych.

Z dużym rozmachem realizowany jest program budownictwa wielorodzinnego. Powstały nowe osiedla: Traugutta-Cegielniana, Waryńskiego, Dąbrowskiego, Robotnicza. Rozwój tego budownictwa przyśpieszyło oddanie do użytku fabryki domów, znajdującej się w dzielnicy Dąbrówka. Mieszkańcy Sanoka znani są z udziału w czynach społecznych. Dzięki nim zbudowano przy ul. Mickiewicza sztuczne lodowisko z pełnym zapleczem, korty tenisowe z budynkiem klubowym. Powstał też ośrodek sportowo-rekreacyjny nad Sanem. W jego skład wchodzą: basen kąpielowy, kryta pływalnia, boiska sportowe, sztucznie mrożony tor do jazdy szybkiej na łyżwach wraz z budynkiem zaplecza i hotelem sportowym. Zbudowano też stadion piłkarski dla klubu sportowego „Stal” oraz halę sportową. Zrealizowano także szereg inwestycji. W centrum miasta powstał Dom Turysty z hotelem i restauracją. Przy ul. Świerczewskiego wzniesiono piękną restaurację „Karpacka”, a przy ul. Kościuszki – restaurację „Parkowa”. Przekazano do użytku dwie stacje benzynowe, stację obsługi samochodów „Polmozbyt’. Uporządkowano i za-gospodarowano park miejski, wzbogaciła się baza szkolnictwa podstawowego i zawodowego, powstały nowe przedszkola, żłobki, przychodnie lekarskie, szpital rejonowy. Wzniesiono dwa mosty na Sanie, kładkę dla pieszych nad torami kolejowymi w rejonie stacji głównej PKP. Przeprowadzono remonty i rewaloryzację wielu obiektów zabytkowych, uporządkowano rynek i skarpę staromiejską.

To tylko niektóre, ważniejsze dokonania. Były one możliwe dzięki ofiarnej pracy wszystkich mieszkańców, energicznym działaniom władz miejskich oraz wsparciu zakładów przemysłowych. Największym z nich jest Sanocka Fabryka Autobusów „Autosan”, mająca za sobą ponad 150 lat historii. Oto ważniejsze fakty z jej dziejów. Po upadku powstania listopadowego wielu jego uczestników szukało schronienia przed prześladowaniami władz carskich na terenie Galicji. Dwaj powstańcy: Walenty Lipiński i Mateusz Beksiński osiedlili się w Sanoku i tutaj, w 1832 roku, założyli warsztat kowalsko-ślusarski. Byli oni zwolennikami idei pracy organicznej, którą w Poznaniu propagował potem Hipolit Cegielski.

Początkowo warsztat zatrudniał 30 rzemieślników i produkował narzędzia rolnicze, świadczył usługi dla okolicznych gorzelni i browarów. W latach osiemdziesiątych mała manufaktura przekształciła się w zakład przemysłowy, działający z początku dla potrzeb przemysłu naftowego na Podkarpaciu, następnie zaś produkujący drezyny tramwajowe i kolejowe, sprzęt strażacki, a nawet łodzie ratunkowe. W 1897 roku zakończono modernizację firmy, jej zatrudnienie wzrosło do 600 pracowników, stała się w pełnym tego słowa znaczeniu przedsiębiorstwem kapitalistycznym. W 1913 roku fabryka przystąpiła do spółki akcyjnej Polskie Fabryki Maszyn, Kotłów i Wagonów – od tego czasu rozpoczyna się jej specjalizacja w zakresie produkcji taboru kolejowego i tramwajowego.

Okres pomyślnego rozwoju zahamowała I wojna światowa, po jej zakończeniu zakład szybko wyrósł na potentata, był największym, obok „Cegielskiego”, producentem taboru kolejowego w Polsce. W przeddzień wybuchu II wojny światowej w „Sanowagu” – bo taka była popularna nazwa fabryki, pracowało już około 2 tys. osób. W czasie okupacji fabryka nadal produkowała i re-montowała wagony, cysterny, wytwarzano tu również nosze do pociągów sanitarnych, prowadzono remonty czołgów i samochodów wojskowych. Na terenie zakładu prowadzona była działalność konspiracyjna, akcje sabotażu i dywersji. W latach 1939-1944 hitlerowcy aresztowali ponad 200 pracowników, wielu z nich zginęło w obozach koncentracyjnych w Dachau, Oświęcimiu, Buchenwaldzie.

Wycofujący się okupant zniszczył fabrykę, wywiózł część urządzeń i maszyn, pozostawił tylko leżące w gruzach hale i obiekty. Załoga przystąpiła samorzutnie do odbudowy zakładu i już pod koniec 1944 roku zrealizowano pierwsze zamówienie: 50 tys. sztuk klamer do budowy mostów. Początkowo, w pozbawionym maszyn, powoli podnoszonym z ruin zakładzie produkowano sprzęt rolniczy: lemiesze, brony, podkowy oraz artykuły gospodarstwa domowego. Wreszcie, po skompletowaniu niezbędnych urządzeń, podjęto ponownie produkcję taboru kolejowego i tramwajowego.

W 1946 roku zakład opuścił setny wagon kolejowy, wyprodukowany po wojnie. Z Sanoka pochodziły też wozy tramwajowe, które wyruszyły na zbudowaną w Warszawie trasę W-Z. W 1950 roku fabryka włączona została do branży motoryzacyjnej. Otrzymała nową nazwę – „Autosan”, miejsce wagonów zajęły samochody. Pierwszą produkcję stanowiło 71 autobusów, zmontowanych na podwoziu „fiata”. Egzamin ten zdała załoga pomyślnie, toteż w 1951 roku przystąpiono do seryjnej produkcji autobusów na podwoziu rodzimego „stara”.

Kolejny przełom miał miejsce w 1958 roku. Wtedy to z taśm produkcyjnych zaczęły schodzić „sany” – pierwsze autobusy własnej konstrukcji. Do 1974 roku wy-produkowano ponad 33 tys. różnych wersji „sanów”. W latach sześćdziesiątych na nich właśnie opierała się masowa komunikacja w Polsce. Choć dziś widok tych „muzealnych” okazów budzić może uśmiech, a niektóre rozwiązania konstrukcyjne – zdumienie, autobusy te spełniły niezwykle ważną rolę w okresie, gdy w naszym kraju mało było jeszcze dobrych asfaltowych dróg, a komunikacja autobusowa dopiero się rozwijała. Solidnie zbudowane, trwałe, wytrzymałe, łatwe w obsłudze wozy doskonale spełniały swoją funkcję.

W 1974 roku rozpoczęto produkcję znacznie nowocześniejszych, odpowiadających zwiększonym wymaganiom „autosanów”. Opracowano kilka wersji tego pojazdu, m.in. dla komunikacji dalekobieżnej, miejskiej wozy specjalne konferencyjne, rentgenowskie. W kolejnych latach „autosany” przeszły dalszą metamorfozę, obecnie są one pojazdami dobrej europejskiej klasy i wszystko wskazuje na to, że do nich należy przyszłość polskiej komunikacji.

Równolegle z produkcją autobusów „Autosan” wytwarzał inne pojazdy. W latach 1960-1967 były nimi mikrobusy „nysa” – łącznie ponad 4,5 tys. sztuk. Od 1967 roku produkowane są furgony dostawcze na podwoziu „stara”. W latach 1966-1970 zbudowano w Zasławiu koło Sanoka zakład filialny „Autosanu”, specjalizujący się w wytwarzaniu przyczep transportowych różnych typów i różnej ładowności. Do końca 1984 roku Sanocka Fabryka Autobusów wyprodukowała ogółem ponad 80 tys. autobusów, przeszło 800 tys. przyczep, 40 tys. furgonów, 10 tys. naczep. Bilans imponujący, dający „Autosanowi” zdecydowany prymat w kraju.

Bogate są w „Autosanie” tradycje ruchu robotniczego. W 1901 roku doszło w fabryce do pierwszego w ¡ej dziejach zorganizowanego strajku. Kierował nim członek KPP, pierwszy poseł komunistyczny w Sejmie Stanisław Łańcucki. W późniejszych latach wielokrotnie jeszcze sięgano do tej formy walki zmuszały do tego głód, bieda, niskie zarobki, niezwykle trudne warunki pracy, bezlitosny wyzysk. Masowo uczestniczyli robotnicy tego zakładu w „marszu głodnych” – 6 marca 1930 roku. Wyrazem dążeń do rozwoju oświaty i kultury wśród pracowników zakładu była budowa Domu Robotniczego, zainicjowana w 1924 roku. W 1932 roku w częściowo wykończonym obiekcie znalazły siedziby: Komitet Zakładowy PPS, Oddział Związku Zawodowego Metalowców, Związek Robotników Drzewnych, Towarzystwo Uniwersytetów Robotniczych, biblioteka. W oparciu o ten obiekt rozwijał się ruch amatorski w środowisku robotniczym. Obecnie w budynku tym mieści się Zakładowy Dom Kultury – placówka odgrywająca ważną rolę w mieście Jej wizytówką jest od lat znakomity zespół estradowy, koncertujący nie tylko w kraju, lecz także za granicą. Działa tu także kino, biblioteka zakładowa. Trudno sobie wyobrazić życie sportowe miasta bez klubu „Stal”, którego zawodnicy, to w »większości pracownicy „Autosanu”. Zakład świadczy na utrzymanie klubu, przeznacza duże środki na utrzymanie istniejących w mieście obiektów sportowych, rekreacyjnych. Wyróżnieniem i miało dużą wymowę reklamową. A przecież zakład niedawno powstał, nie miał jeszcze większych doświadczeń. Budowa Fabryki Gumy rozpoczęła się w 1929 roku, przekazanie zakładu do użytku na-stąpiło w 1932 roku. Był or własnością spółki akcyjnej, w której dominującą rolę odgrywał Austriak Oskar Schmidt. Fabryka zatrudniała 75 ludzi, 5 urzędników, a wytwarzała dość szeroki asortyment wyrobów gumowych od drobnej galanterii, po opony samochodowe. Produkowano tu m.in. pasy transmisyjne, pasy klinowe, węże wagonowe i ssące, zabawki, artykuły sanitarne, dętki, opony, a nawet maski przeciwgazowe. Zakład nie miał wielu konkurentów w kraju, więc prosperował bardzo dobrze. Przed samą wojną zatrudniał już około 1500 osób.

Fabryka Gumy zajmowała stosunkowo niewielki teren, dość chaotycznie zbudowany, stale zagęszczany nowymi przybudówkami, których ilość uzależniona była od aktualnej koniunktury. W sąsiedztwie zbudował Oskar Schmidt Fabrykę Akumulatorów, którą w czasie wojny Niemcy zamienili na magazyn broni, a wycofując się wysadzili ją w powietrze. Zresztą i dla Fabryki Gumy los nie był zbyt łaskawy. Po zajęciu Sanoka Niemcy zdemontowali wszystkie urządzenia i maszyny, wywieźli je do Austrii i Niemiec. Pod koniec wojny zniszczono niemal w 80 procentach obiekty produkcyjne.

W 1945 roku budynki dawnej fabryki przekazano Okręgowym Zakładom Zbożowym w Rzeszowie i kilku innym użytkownikom. W 1951 roku przeszły one na własność resortu chemii, który administrowanie nimi powierzył Krakowskim Zakładom Przemysłu Gumowego „Semperit”. Rozpoczyna się niemal dramatyczny okres walki o uratowanie zakładu i jego uruchomienie. Zgodnie z planem przestrzennym rozwoju Krakowa, zakłady „Semperit”, ze względu na swoje uciążliwe dla miasta położenie i brak możliwości rozbudowy, mają być zlikwidowane. Powstaje myśl, by przenieść je do Sanoka. Do miasta przyjeżdża inspektor kontroli z Ministerstwa Przemysłu Chemicznego, by na miejscu zbadać sytuację i wydać opinię.

Podobne wpisy