ZWIEDZAMY SANOK

Wędrówkę ulicami miasta rozpoczynamy od zamku- Budowla ta nie jest być może zbyt okazała, ma jednak bogatą i ciekawa historię. W XII wieku na cyplu wysuniętym w stronę Sanu, wznoszącym się wysoko nad rzeką, znajdowało się słowiańskie grodzisko. Cały teren zamkowego wzgórza był wielokrotnie rozkopywany, prowadzono tu liczne prace budowlane w różnych okresach, toteż efekty badań archeologicznych są nader skromne. Odsłonięto m. in. fundamenty średniowiecznych obiektów, znaleziono ułamki ceramiki, przedmioty codziennego użytku. W 1941 roku hitlerowcy, szykujący się do napaści na Związek Radziecki, zbudowali w rejonie wzgórza dwa bunkry, niszcząc przy okazji pozostałości najstarszych budowli. Toteż śledząc historię zamku musimy się oprzeć przecie wszystkim na dokumentach historycznych i legendach, utrwalonych mocno w pamięci mieszkańców.

Janko z Czarnkowa podaje, że Kazimierz Wielki obwarował w połowie XIV wieku Sanok i sanocki zamek. Król doceniał strategiczne znaczenie nadgranicznej warowni, przebywał zresztą w Sanoku trzykrotnie: w 1352, 1366 i 1368 roku. Dwukrotnie gościł tu książę Władysław Opolczyk. O sentymencie Władysława Jaaiełły do Sanoka nikogo nie trzeba przekonywać, tu przecież zwycięzca spod Grunwaldu wziął ślub z Elżbietą Granowską – miłością swego życia.

Na zamku sanockim mieszkała po śmierci króla czwarta żona Jagiełły – Zofia. Otrzymała ona, tytułem odprawy wdowiej, starostwo sanockie. Zajmowała pomieszczenia zwane w dokumentach „cubiculum Reginale”, troszczyła się o stan obiektu, zadbała o naprawę umocnień. Królowa Zofia sprawowała na zamku sądy, mianowała urzędników, rozpatrywała skargi poddanych. W 1435 roku, po pożarze Mrzygłodu, zwolniła jego mieszkańców od powinności wobec króla. W 1440 roku gościła w Sanoku, wracającego z podróży na Węgry, kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Jak więc widać odgrywał w tym czasie Sanok niemałe znaczenie wżyciu politycznym kraju.

Zamek był ponadto rezydencją starosty, urzędników grodzkich, znajdowało się w nim również więzienie. Przebywali tu zarówno wszelkiego rodzaju złoczyńcy, rabusie, jak też „szlachetnie urodzeni”, pokarani za popełnione przestępstwa wieżą. Źródła wspominają o pewnym epizodzie, jaki się tu rozegrał w 1475 roku. Otóż strzegący wówczas wrót zamkowych Paweł Kot. przekupiony za pomocą pieniędzy i piwa. wypuścił wszystkich więźniów. Za ten czyn został poćwiartowany.

W latach dwudziestych XVI wieku starosta sanocki Mikołaj Wolski, dokonał całkowitej niemal przebudowy zamku. W miejsce starych, drewnianych budynków, wzniesiono murowane, wzmocniono bramy, urządzenia obronne. W tym czasie całe wzgórze zamkowe było pokryte zabudową. Obok zamku stały budynki gospodarcze, stajnie, kuchnie, zbrojownia, łaźnia, spiżarnia, archiwum z księgami grodzkimi, a ponadto browar, piekarnia i więzienie. Starosta Wolski kazał też wykopać na dziedzińcu głęboką studnię – urządzenie niezbędne zwłaszcza w czasie dłuższego oblężenia. Ówczesny wygląd zamku odbiegał znacznie od dzisiejszego. Oprócz głównego, gotycko-renesansowego korpusu, budynek miał jeszcze dwa boczne skrzydła, wiele detali architektonicznych, wykonanych przez artystów kamieniarki.

Tuż przy wzgórzu zamkowym, od strony północno- wschodniej, płynął San. W XVII wieku woda w rzece wezbrała i podmyła wzgórze. Jedno skrzydło zamku runęło w dół. Drugie natomiast przetrwało do wieku XIX, kiedy to, wskutek bardzo złego stanu technicznego, zostało rozebrane.

W latach 1555 – 1556, w odrestaurowanym zamku mieszkała królowa węgierska Izabela. Otrzymała Sanok tytułem zaopatrzenia od swego brata – króla Zygmunta Augusta Wiele legend związanych jest z pobytem w Sanoku królowej Bony. Jedna z nich powiada, że każdego ranka miejscowi rybacy, łowiący w Sanie, przynosili królowej świeże ryby, Które bardzo lubiła. Za to Bona nadała im przywileje. Mogli odtąd mieszkać w sąsiedztwie zamkowego wzgórza i korzystać z finansowej pomocy przy budowie nowych chat. Rybackie domy z końca XVIII i z XIX wieku stoją przy fosie zamkowej do tej pory, choć ich stan techniczny jest coraz gorszy. Ulica Rybacka to prawdziwa enklawa starego, bardzo oryginalnego budownictwa, miejsce, w którym historia łączy się z legendą.

Po stu latach istnienia nowy zamek wymagał już remontu, z trudem zebrano pewne środki i wyasygnowano je na najniezbędniejsze prace. Tylko na krótko powstrzymały one niszczenie budowli. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku zamek znajdował się w opłakanym stanie. Remont przeprowadzony przez Austriaków doprowadził do zatarcia cech stylowych obiektu. Zasypano fosę od strony miasta, zlikwidowano most prowadzący na zamek.

W 1809 roku w obrębie murów zamkowych bronili się przed Austriakami Ksawery Krasicki i Tadeusz Prek, dowodzący niewielkim oddziałem powstańców, który na wieść o zbliżaniu się wojsk ks. Józefa Poniatowskiego, zajął Sanok. Poniatowski nie nadszedł, otoczeni powstańcy walczyli bohatersko. Kiedy ich położenie było już rozpaczliwe, Krasicki z paroma ludźmi upozorował kontratak od strony bramy wjazdowej, a w tym czasie reszta oddziału wymknęła się z pułapki. Następnie Krasicki opuścił się ze skarpy, przepłynął rzekę i dołączył bezpiecznie do swoich. Upamiętnia tamte wydarzenia kamień z napisem, wmurowany we wzgórze, w pobliżu schodów, prowadzących z Podzamcza na skarpę.

W późniejszych latach niewiele się na zamkowym wzgórzu działo. W1825 roku, wzdłuż wschodniej ściany budowli wzniesiono kamienną galeryjkę, która chronić miała nadwerężone fundamenty i umożliwiać przejście. Obie wojny światowe zamek przetrwał szczęśliwie. W 1953 roku rozpoczęto prace remontowe, niestety ich zakres był bardzo ograniczony. Zrekonstruowane zostały dwa renesansowe okna, a w późniejszych latach przeprowadzono prace zabezpieczające przy elewacjach wschodniej i północnej. Podczas ich trwania odsłonięto fragment późno gotyckiego okna. Na początku lat osiemdziesiątych zaistniała groźba osunięcia się skarpy wraz z zamkiem. Podjęto prace zabezpieczające, zbudowano mury oporowe, rozwiązano problem odprowadzenia wód opadowych. Obecnie zamek oczekuje na rozpoczęcie remontu kapitalnego. Bez tych prac nie może być w pełni wykorzystywany (brak ogrzewania, klimatyzacji, wody itp.) i nadal grozi mu dewastacja. Niebezpieczeństwo zagraża też umieszczonym w zamkowych magazynach i salach ekspozycyjnych, cennym zabytkom. W zamku bowiem znajduje się część zbiorów Muzeum Historycznego. W 1987 roku zbudowano na wzgórzu obiekt magazynowo-ekspozycyjny, gdzie przeniesiono zbiory na czas remontu.

Placówka ta została założona w 1934 roku, nosiła wówczas nazwę Muzeum Ziemi Sanockiej. Do jej współorganizatorów należał Aleksander Rybicki, wielki miłośnik kultury ludowej regionu, entuzjasta idei ochrony zabytków. On tez był Kierownikiem muzeum do września 1939 roku. W czasie okupacji bogate już wówczas zbiory: cenne dokumenty, wyroby sztuki, rzemiosła artystycznego, stroje ludowe zostały przez hitlerowców częściowo zrabowane. Niemcy wywieźli około 40 królewskich przywilejów miasta, księgi cechowe, obrazy Większość pozostałych eksponatów była zdewastowana wskutek braku odpowiedniej opieki, brutalnego obchodzenia się z nimi. Po wojnie przystąpiono do tworzeni? na nowo ekspozycji, zbierania zabytków w terenie, zakupów. Wiele wartościowych eksponatów ofiarowali sami mieszkańcy Sanoka. Prawdziwą dumą Muzeum Historycznego, którego kierownikiem był przez wiele iai Stefan Stefański, wielki znawca regionu, badacz i kolekcjoner, jest wspaniały zbiór ikon, liczący blisko 800 zabytków malarstwa cerkiewnego od połowy XIV do XIX wieku.

Na szczególną uwagę zasługują: Zaśnięcie Maiki Boskiej – obraz z polowy XIV wieku, pochodzący z. Żukotyna koło Turki. Chrystus Nauczający – XV wiek Dolina koło Sanoka czy sygnowana i datowana ikona Męko Pańska, namalowana przez Jakuba z Rybotycz w 1725 roku. Bogata jest również galeria malarstwa współczesnego, a w niej nazwiska twórców blisko z Sanokiem związanych: Zdzisława Beksińskiego, Mariana Kruczka, Leona Getza, Tadeusza Turkowskiego, Jerzego Wojtowicza i innych. Do niedawna na zamku znajdowała się również kolekcja obrazo//, pochodzących z daru Marii i Franciszka Prochasków, rodaków osiadłych po wojnie we Francji. W 1963 roku przekazali oni sanockiemu muzeum 70 prac malarskich i grafik takich artystów jak Olga Boznańska, .Józef Pankiewicz, Leopold Gottlieb, Wacław Zawadowski. Obecnie Galerię im. Prochasków urządzono w zabytkowej kamieniczce w Rynku, niedaleko zamku. W zbiorach muzeum znajduje się zabytkowe szkło, porcelana, meble stylowe, zegary, portrety ludzi związanych z ziemią sanocką, m.in. Józefa Załuskiego – dowódcy pułku gwardii przybocznej Napoleona, Józefa Andrzeja Załuskiego – założyciela biblioteki Załuskich w Warszawie, hetmana wielkiego litewskiego Michała Ogińskiego, Jana III Sobieskiego.

Część eksponatów, biblioteka i administracja Muzeum Historycznego mieszczą się w zabytkowym zajeździe przy ul. Zamkowej 3, naprzeciwko bramy wjazdowej na dziedziniec zamkowy. Na skwerku, przy chodniku uwagę zwraca rzeźba Romana Tarkowskiego, artysty sanockiego – Woje. Sam zajazd pochodzi z końca XVIII wieku, w latach siedemdziesiątych został odrestaurowany i adaptowany na potrzeby muzeum. Z eksponowanych w nim zbiorów na specjalną uwagę zasługuje kolekcja ceramiki pokuckiej, licząca ponad 500 pozycji, ofiarowana muzeum przez Aleksandra Rybickiego. Ze względu na unikalność zbioru i brak informacji o ceramice pokuckiej w popularnych opracowaniach, garść szczegółów na ten temat.

Podobne wpisy